Zamknij
REKLAMA

Mężczyzna, kobieta i wszystko co pomiędzy

01:25, 03.07.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj

Uchodzi za osobę kontrowersyjną  i skandalizującą, bo skandal to podobno zawsze najlepsza reklama. Trudno się jej samej zdecydować, czy jest lepszą malarką czy pisarką, więc z sukcesami  wydaje kolejne książki i maluje nowe obrazy. I najchętniej sama ilustruje własne teksty, bo w końcu kto to zrobi lepiej od niej? Uważa się za „soft-feministkę”, ale  mężczyźni podobno boją się jej z innego powodu – bez skrupułów demaskuje ich „damskie” słabości i ułomności. Uwielbia spotkania autorskie, ale pod warunkiem, że osoba która je prowadzi, jest odpowiednio przygotowana do rozmowy i publiczność przychodzi  na takie spotkanie dobrowolnie. Lubi portretować ciekawych, barwnych ludzi – zarówno pędzlem, jak i słowem. Nie ma dla niej tematów tabu, jest niezależna – zarówno życiowo, jak i artystycznie.

Sama o sobie mówi z autoironicznym dystansem: „Nie lubią mnie głównie te osoby, które mnie nie znają (…)Nie przepadają za mną również osoby, które nie są w stanie mnie zrozumieć.  Oczywiście poglądy mam z piekła rodem, ale przecież nikogo do nich nie namawiam. Nie krzyczę: nie wychodź za mąż, nie miej dzieci, nie chodź do kościoła. Żyję tak, jak lubię i nie mam w ogóle mentorskich zapędów”.

Hanna Bakuła, bo to  jej szkicowy portret powyżej nakreśliłem,  opublikowała właśnie swoją kolejną książkę (a ma już ich w dorobku 22!), która nieuchronnie  (ku „bezinteresownej zawiści” wielu innych piszących, którzy nie są w stanie zrozumieć tego fenomenu)   stanie się znów bestsellerem.

„Obłęd, Otello i singielka” stanowi – jak często  w przypadku tej autorki – rodzaj nietypowego, na poły satyrycznego, na poły  instruktażowego podręcznika/przewodnika, dotyczącego zasad obsługi współczesnego świata i ludzi. Niech czytelnicy nie sądzą jednak, ze znajdą w tej pozycji jakieś tajemne, uniwersalne  recepty na własne problemy. Bowiem Bakuła prowadzi swoje własne porachunki ze światem, zwłaszcza takim jego modelem, w którym dominującą rolę odgrywają słabi najczęściej mężczyźni, dość bezkrytycznie przekonani za to  o własnej sile, mądrości i wyższych celach, do jakich niewątpliwie są przeznaczeni przez sprzyjającą im opatrzność (opaczność?). Mężczyzna jako niekwestionowany Pan i Władca, stosujący cesarską zasadę „divide et impera”?!  Przed takim właśnie wzorcem przestrzega autorka, wpychając przy okazji (z premedytacją?) swoich bohaterów w kolejne uczuciowe i życiowe perypetie. Bo uczucia to przecież najbardziej kaloryczny i energetyczny materiał twórczy, bez którego sztuka byłaby tylko sprawnym rzemiosłem. A doskonałą umiejętność emocjonalnej gry  z czytelnikiem (i powołanymi przez siebie do życia bohaterami) autorka opanowała niemal do perfekcji. Miałem okazję prowadzić kilka jej autorskich spotkań, więc mogę zaświadczyć, że czytelnicy (choć ich zdecydowana większość to jednak niewątpliwie kobiety) z utęsknieniem czekają na jej kolejne książki, w których demaskuje ona przecież nie tylko prawdziwe oblicze  mężczyzn, ale również … kobiet. W tym samej siebie. Pozbawiając siebie i nas wszystkich kolejnej maski, jaką– najczęściej w odruchu obronnym – lubimy (albo musimy, zmuszeni okolicznościami) zakładać. Ale do takiej, „chirurgicznej” operacji zawsze trzeba odpowiedniego dystansu (do siebie i otaczającej rzeczywistości) oraz braku kompleksów.

 

Hanna Bakuła Trójmiasto i Pomorze odwiedza dosyć często, nie tylko przy okazji promocji swoich książek czy wystaw. Szczególnie upodobała sobie Sopot, podobnie jak wyjątkowo bliska jej  Agnieszka Osiecka, którą dosyć często wspomina. Dlatego nic dziwnego, że można czasami odnaleźć w jej prozie, pisanej najczęściej lekko ironicznym piórem, takie „osiecko-podobne” perełki,  jak choćby ten poniższy fragment, który chciałbym przywołać na zakończenie:

„Sopot zimą jest jak z bajki. Śnieg pudruje japońsko molo i łabędzie, które niezdarnie chodzą po śniegu, a jak mróz większy, to przymarzają im kupry. Panuje dziwna cisza i nie zakłóca jej plusk fal, które ledwo wystają spod zimowej kołdry i dają o sobie znać delikatnym mlaskaniem. Molo prawie nie odróżnia się od skutego białym lodem morza. Sopot zimą jest stworzony do romansów, latem też, ale nie jest tak romantycznie i można się spocić. Z Zaiksu jest widok na przepiękny Grand Hotel i kawałek morza. Z werandy, z jakby przedwojenna oranżerią z geranium, w Nowy Rok widać trzy fajerwerki:  z Gdańska, sopocki i gdyński”.

 

Wojciech Fułek

 

---------------------   

Hanna Bakuła, „Obłęd, Otello i singielka”, Edipress Polska, Warszawa 2018, ss. 223 

[ALERT]1530573378756[/ALERT]

 

REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma , oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone