Zamknij
REKLAMA

Stratedzy Szczurka nie liczą się z pieniędzmi gdyńskich podatników

18:35, 06.08.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj
fot. gdynia.pl

Niezbyt długo trwała radość władz Gdyni, a tym bardziej niestety samych gdynian, z informacji o rozpoczęciu przetargu na budowę długo oczekiwanego lodowiska. Jak się okazało, miasto zabezpieczyło zbyt mało środków na ten cel.

 

Koniec czerwca 2018 roku. Serwis prasowy władz Gdyni obwieszcza: „Na początku lata, gorąca informacja z minusową temperaturą w tle. Ruszył przetarg na wybór wykonawcy dotyczący budowy krytego lodowiska miejskiego, które ma powstać na Grabówku. Obiekt ma przez lata służyć mieszkańcom Gdyni. Korzystać będą z niego nie tylko młodzi adepci hokeja na lodzie czy łyżwiarstwa figurowego, ale także fani rekreacyjnej jazdy 'na ostrzu’”.


Urzędnicy planowali rozpoczęcie prac już jesienią. 
- Na tafli zameldują się adepci hokeja na lodzie, łyżwiarstwa figurowego oraz innych pokrewnych dyscyplin. To jednak nie wszystko, ponieważ będzie to obiekt stawiający na funkcjonalność, a także promujący sport i szeroko rozumianą rekreację. „Ślizgawka” z pewnością zadowoli miłośników jazdy „na ostrzu” przy akompaniamencie muzyki – tłumaczył Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Centrum Sportu, a od niedawna także Pełnomocnik Prezydenta Miasta Gdyni ds. realizacji projektów strategicznych.

 

Stratedzy prezydenta Wojciecha Szczurka nie przewidzieli jednego – tego, że na budowę tak oczekiwanego przez gdynian obiektu przeznaczyli zbyt mało środków. Jak więc podają przedstawiciele Miasta Wspólnego, będzie nowy przetarg na budowę lodowiska: „W obecny złożono dwie oferty - na ponad 71 i ponad 58,5 mln złotych. Miasto chce wydać 39 milionów. Jak rosły koszty budowy od 2015 r.? Wtedy lodowisko miało kosztować ok. 10 mln, następnie dodano podziemny parking i pomieszczenia biurowe. Wcześniej wybrano lokalizację na Grabówku, tłumacząc ją dobrym skomunikowaniem komunikacją zbiorową, by parkingu nie budować” - czytamy w komunikacie społeczników.


Aktywiści zatem apelują o rezygnację z parkingu podziemnego, dodatkowych biur i sal konferencyjnych w planowanym obiekcie. Miałoby to pozwolić na obniżenie kosztów jego budowy.
- Od dawna podnosiliśmy, że miasto zamiast prostego obiektu, chce realizować projekt maksimum. Po to umiejscowiono przyszłe lodowisko na Grabówku, by miało doskonałą obsługę komunikacją zbiorową. Następnie zdecydowano o budowie parkingu podziemnego. Dodano biura i sale konferencyjne, jakby nikt nie liczył pieniędzy podatników - mówi Łukasz Piesiewicz z Miasta Wspólnego.


W związku z niepowodzeniem przetargu na budowę lodowiska miejskiego, społecznicy zwrócili się do prezydenta Wojciecha Szczurka o zlecenie wprowadzenia zmian w projekcie miejskiego lodowiska, które umożliwią jego realizację za kwotę, którą udźwignie budżet Gdyni.

raz/fot. gdynia.pl

Źródlo: Portal WYBRZEŻE24.pl

[ZT]1942[/ZT]

[ZT]1931[/ZT]

[ZT]1651[/ZT]

[ALERT]1533574517551[/ALERT]

 

Pomnik Marynarza Polskiego to:Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(C.M)
REKLAMA

Komentarze (3)

CisovianCisovian

1 0

Teraz już wiem, do czego były potrzebne (pilnie) pieniądze za sprzedaż PEWIKu. 19:22, 06.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Val de MarVal de Mar

1 0

Parking podziemny na Grabówku? Komuś tam w ratuszu chyba odbija. 19:33, 06.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

WalczakWalczak

1 0

Proponuję czytać ze zrozumieniem. Lodowisko potrzebne, ale że za takie pieniądze, to skandal. Są większe potrzeby mieszkańców, a tu tylko igrzyska, jak za Kaliguli. 20:46, 06.08.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone