Zamknij
REKLAMA

Pracownicy pomagają hakerom

17:36, 12.02.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj

Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni jest potwierdzony wyciek danych kodu źródłowego systemu operacyjnego IOS. Kolejny raz potwierdza się teza, że za większością ataków stoi działanie człowieka, a nie wady sprzętu lub oprogramowania same w sobie.

- Duża liczba ataków to niefrasobliwość lub błędy w przygotowaniu pracowników – mówi Łukasz Nowatkowski z G DATA Software – Pracownicy to pierwsza i najważniejsza linia obrony przed hakerami. To właśnie oni powodowali zagrożenia dla elektrowni atomowej w Niemczech, to nieodpowiedzialny pracownik upublicznił tajne informacje NSA,  to sami użytkownicy korzystający
z niezabezpieczonych sieci, powodują, że hakerzy mają ułatwione zadanie.

Wydaje się, że opinie ekspertów są więcej niż wiarygodne. Do tej pory Apple nie upublicznił informacji o tym, w jaki sposób pracownik dostał się do ściśle chronionych danych.

- Odpowiednia polityka bezpieczeństwa to najważniejszy aspekt – mówi Nowatkowski – nie możemy zrzucać odpowiedzialności tylko na dział IT. Powinno to dotyczyć każdego pracownika, a szkolenia powinny być cykliczne we wszystkich firmach i instytucjach.

Gwałtowny rozwój nowoczesnych technologii i Internetu sprawia, że często zapominamy, że świat wirtualny i rzeczywisty rządzi się takimi samymi prawami.

- Być może należy rozważyć, aby szkolenia dotyczące cyberbezpieczeństwa były obowiązkowe, tak jak badania lekarskie i szkolenia BHP – mówi Nowatkowski – O niskiej świadomości dotyczącej cyberbezpieczeństwa w Polsce świadczą nasze codzienne doświadczenia, jak i oficjalne badania.

Czy więc ostatnie decyzje rządów Wielkiej Brytanii i Izraela o wprowadzeniu do programu nauczania przedmiotów dotyczących cyberbezpieczeństwa nie są kierunkiem w którym powinniśmy zmierzać?

Marcin Januszkiewicz

 

(C.M)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone | 2018