Zamknij

Ruchawki przedwyborcze w Gdańsku: O co chodzi ... ?

00:32, 08.08.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj

Wybory samorządowe tuż tuż. W Gdańsku kampania wyborcza zapowiada się wyjątkowo ciekawie, by nie rzec, że pasjonująco. Skoro kandydaci mniej lub bardziej oficjalnie zadeklarowali już swój udział w wyborczych zmaganiach, pokusiłem się o krótki komentarz do ich wyborczych deklaracji i haseł. Bo czy nie jest tak, że za tymi hasłami krojonymi na użytek mas, kryją się inne, zupełnie prywatne lub środowiskowe wytyczne?

Adamowicz

Kandydat samego siebie, Paweł Adamowicz, będzie ubiegał się o reelekcję pod hasłem „Wszystko dla Gdańska”. Dokładnie jeszcze nie wiadomo, co kryje się za tym romantyczno-pozytywistycznym postulatem. Wiadomo natomiast, że urzędujący prezydent chce sprawować władzę w mieście po raz 6 (słownie szósty) z rzędu, bo – po pierwsze nie ma innego wyjścia, po drugie to dla niego sprawa honoru, zachowania twarzy, dobrego imienia i oczywiście materialnego status quo.

Dlaczego Adamowicz nie ma wyjścia? Być może dlatego, że dla niego rezygnacja z walki byłaby równoznaczna z przyznaniem się do winy w dotyczących go sprawach, którymi zajmuje się do paru lat wymiar sprawiedliwości. Być może także dlatego, że jego - trwająca również kilka lat - narracja o konieczności walki z państwem PiS, łamaniem konstytucji, dewastacją prawa i systemu sądowniczego oraz imperatywie obrony grodu nad Motławą przed „złą zmianą”, straciłaby wiarygodność i moc pozwalającą prezydentowi Gdańska unosić się na powierzchni i w głównym nurcie „elit” (gdzie nazwiska Rzepliński i Michnik nieustająco znaczą bardzo wiele). Być może jeszcze i dlatego, że nieszczęsne sprawy w sądzie oddalają go od poparcia PO dla jego kandydatury na fotel europosła. A być może i dlatego, że w szafach gdańskiego magistratu pochowanych jest tyle trupów, że każdy nowy prezydent, jaki nastanie po Adamowiczu, z hukiem otworzy drzwi tych szaf i pozwoli tym truchłom wysypać się na korytarze urzędu miejskiego? Co by to mogło oznaczać… strach pomyśleć.

Zatem, czy hasło „Wszystko dla Gdańska” jest szczerym wyrazem oddania sprawom miasta? Czy może bardziej chodzi o utrzymanie kontroli nie tylko nad miastem, ale i własnym życiem politycznym i cywilnym? Moim zdaniem walka toczy się o to drugie.

Wałęsa

Wysypu trupów z szaf swojego biura Adamowicz nie musi się tak bardzo obawiać, jeśli wybory wygra kandydat Platformy Jarosław Wałęsa (tak, wiem, że syn Tego Wałęsy zastrzega się, że na razie jest jedynie kandydatem na kandydata). On najpewniej starałby się zamieść te trupy pod dywan, bo kto wie, jaka sprawa mogłaby zaszkodzić jego macierzystej formacji? Wszak Adamowicz, zanim zrzekł się z konieczności przynależności w Platformie, reprezentował PO na swoim urzędzie bardzo długo.

Wałęsa będzie szedł do wyborów głosząc hasło walki z „republiką deweloperów”. Nic dziwnego, związki – domniemane lub faktyczne – prezydenta Adamowicza z branżą budowlaną obrosły w Gdańsku legendą. Hasło jest więc nośne (populistyczne?) i spodoba się wielu.

Tylko czy Jarosław Wałęsa naprawdę chce z europarlamentarzysty przeistoczyć się w samorządowca z tak szczytnych, jak troska o miasto, pobudek? Czy może po prostu, zwyczajnie, po ludzku, chce zamienić Brukselę na Gdańsk, bo tu ma rodzinę i większe szanse na rozwój politycznej kariery? Kariery, którą PO będzie wspierać z całych sił, jeśli tylko on teraz pomoże partii i zechce stanowić przeciwwagę dla posiadającego silny elektorat Pawła Adamowicza. Dodajmy, że konkurentką Wałęsy w swoistych sondażowych prawyborach była Agnieszka Pomaska, posłanka PO i była radna Gdańska z ramienia tej partii. Okazało się jednak, że siła nazwiska syna słynnego polityka jest nie do przecenienia. Pomaska naprawdę była (i jest) politycznie związana z Gdańskiem, a Jarosław Wałęsa jest, jakby to rzec… spadochroniarzem(?) przysłanym przez centralę w Warszawie via Bruksela.

Swoją drogą, czy nie jest realny scenariusz, w którym Jarosław Wałęsa, robi „od nowa” karierę polityczną na ojczyzny łonie – najpierw jako prezydent miasta stanowiącego matecznik Platformy, by w końcu dotrzeć do najwyższych partyjnych stanowisk i zaszczytów? Najwyższych…

Płażyński

O najwyższe partyjne zaszczyty z pewnością nie będzie sięgał Kacper Płażyński – kandydat na prezydenta Gdańska z ramienia PiS. On chce jedynie walczyć o fotel prezydenta miasta jako człowiek niezależny, za którym nikt nie stoi (sic!), proobywatelski, dbający o sprawy najbliższe i najważniejsze dla tzw. zwykłych mieszkańców miasta.

Czy naprawdę Płażyński wierzy w sukces wyborczy w mieście, gdzie „od zawsze” niepodzielnie rządzi PO? Czy naprawdę mu na tym zależy? A może bardziej chce przy okazji kampanii wyborczej „wyrobić sobie nazwisko”, dać się poznać gdańszczanom i gdańszczankom i zwyczajnie napsuć krwi Platformie? Może dla niego wybory samorządowe to trampolina do dalszej kariery – w Sejmie, w Europarlamencie? Jeśli dobrze się spisze (np. przejdzie do drugiej tury) będzie miał życzliwość PiS - Kaczyńskiego, Morawieckiego i otwarte drzwi na polityczne salony prawicy.

Płażyński dopiero raczkuje w polityce. Zaczął mądrze, bo kojarzony jest z walką o dobro mieszkańców, jest swego rodzaju jednoosobowym ruchem miejskim, co może budzić zaufanie i zjednywać wyborców. Jak będzie rozwijać się jego dalsza kariera czas pokaże, ale może to być całkiem udana ścieżka, choć ryzyko szybkiego wypalenia istnieje zawsze i w przypadku każdego młodego polityka.

Jachlewska

Ruch miejski, i to bynajmniej nie jednoosobowy, reprezentować będzie w najbliższych wyborach samorządowych Elżbieta Jachlewska. To kandydatka stowarzyszenia „Lepszy Gdańsk”. Dla Jachlewskiej to nie będą pierwsze wybory – wywodzi się z Partii Kobiet (dziś Inicjatywa Feministyczna – nadal jest z nią związana), co nie przeszkadzało jej ubiegać się o mandat poselski w okręgu… gdyńskim z ramienia… Nowoczesnej.

Cóż, czasem ważny jest cel, a celem Jachlewskiej jest przebić się do polityki, na dowolnym szczeblu, byle tylko móc na stałe zafunkcjonować w mediach i dyskursie publicznym i mieć wpływ na kształtowanie postaw, poglądów i uchwał lub ustaw. Bądźmy szczerzy, taki sam cel prześwieca Inicjatywie Feministycznej.

Jachlewska zresztą, mimo skłonności do mieszania politycznych barw (i okręgów) w imię szczytnych ideałów i pragmatycznych celów, jest rzeczywiście proobywatelska – od lat o sprawach mieszkańców i mieszkanek Gdańska się wypowiada i na rzeczy obywateli działa (choćby w stowarzyszeniu WAGA). A że działania na rzecz obywateli (i rzecz jasna obywatelek) rozumie przez feministyczny pryzmat, cóż – głosować na nią będzie ten (ta), kto zechce.

Czy Jachelwska ma jakiekolwiek szanse na sukces? Kto w ogóle spośród wymienionych i niewymienionych w tym tekście ostatecznie wystartuje w wyborach na urząd prezydenta Gdańska i kto te wybory wygra, czas pokaże. Na razie cieszmy się nadzieją, że po raz pierwszy od lat szykują nam się w grodzie nad Motławą wybory z prawdziwego zdarzenia, w których nic nie jest przesądzone już na starcie, i w których nikt nie ma realnej przewagi (no prawie) nad pozostałymi kandydatami.

Paweł Ilski 

[ZT]1916[/ZT]

[ALERT]1533683569663[/ALERT]

 

Gdyby wybory odbywałyby się dzisiaj, to zagłosuję na:Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki

(C.M)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma , oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone