Zamknij

W pomorskich szpitalach brakuje pielęgniarek i położnych

21:49, 13.05.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj

Wyższe pensje, mieszkania w pobliżu miejsca pracy, szkolenia i kursy zawodowe – to m.in. sposoby na zachęcenie pielęgniarek i położnych do pracy w pomorskich szpitalach. Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja pracujących w tych zawodach w tzw. szpitalach marszałkowskich.

 

Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek przypada 12 maja. Święto zostało ustanowione na kongresie w Meksyku w 1973 r. Jest to też dzień urodzin Florence Nightingale, prekursorki nowoczesnego pielęgniarstwa. W Polsce 12 maja jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych, mimo że święto położnych jest 8 maja.

 

Skąd tak zła sytuacja?

Z danych Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych prowadzonego przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych (NIPiP) wynika, że w województwie pomorskim jest najmniejsza w Polsce liczba pielęgniarek przypadająca na 100 tys. mieszkańców.

– Według mnie największym problemem jest zbyt mała liczba szkół wyższych kształcących pielęgniarki i położne – uważa Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku. W województwie pomorskim nieodpłatna edukacja jest możliwa na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym (70 osób – pielęgniarstwo i 30 osób – położnictwo) oraz Akademii Pomorskiej w Słupsku (70 osób – pielęgniarstwo). Natomiast płatne zajęcia z zakresu pielęgniarstwa odbywają się w niepublicznej Powiślańskiej Szkole Wyższej w Kwidzynie (pielęgniarstwo) i filii bydgoskiej Wyższej Szkoły Gospodarki w Chojnicach (pielęgniarstwo).

Jak mówi Anna Czarnecka braki kadrowe w szpitalach to problem ogólnopolski. Jednak jedna z najgorszych sytuacji jest na Pomorzu. Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem Czarneckiej to złożony problem. Chodzi m. in. o niskie pensje, złą atmosferę w pracy, zmęczenie, zbyt małą obsadę dyżurów, czyli jedna pielęgniarka na 30 pacjentów. To ciężka fizyczna praca powodująca choroby układu kostno-stawowego. Dodatkowym problemem jest wiek. Na Pomorzu średnia to prawie 50 lat. Niektóre pielęgniarki wkrótce przejdą na emeryturę, a reszta za kilka lub kilkanaście lat. – Kto się wtedy zaopiekuje pacjentami, a w tym już nami? Kto podłączy kroplówkę? Kto wykona profilaktykę przeciwodleżynową? Kto poda leki przeciwbólowe i inne? Martwię się bardzo poważnie – mówi Czarnecka. Najmłodsze pielęgniarki pracują w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. To panie przed czterdziestką. Wynika to zazwyczaj z tego, że po skończeniu studiów licencjackich wybierają najbliższe Gdańskiemu Uniwersytetowi Medycznemu miejsce pracy. Równolegle z pracą kontynuują naukę na studiach magisterskich. Po ich ukończeniu wyjeżdżają zagranice w poszukiwaniu lepszego życia, wyższych zarobków, a także wyższego prestiżu zawodowego.

– Zawód pielęgniarki jest też związany z wysokim poziomem stresu, co wynika z dyspozycyjności, obowiązku podnoszenia kwalifikacji i pracy na kilku etatach – uważa dr hab. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowia Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. – Chodzi też o ryzyko zakażenia chorobami. Ponadto, zmianowy system pracy, w tym dyżury nocne, powodują zaburzenia zegara biologicznego. A to wpływa na stan zdrowia pielęgniarek i relacje społeczne – dodaje Gaworska-Krzemińska.

– Pielęgniarki odchodzące na emeryturę powinny być w tej samej liczbie zastępowane przez młode osoby. Tego w tej chwili nie ma. Na przykład mamy jeden z największych na Pomorzu oddział ginekologiczno-położniczy, ale pracują na nim położne o najwyższej średniej wieku. Wiele z nich zamierza niebawem przejść na emeryturę. Dlatego tak pilnie potrzebne są młode pielęgniarki i położne – twierdzi dyrektor ds. pielęgniarstwa w Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie (Szpitale Pomorskie) Beata Wieczorek-Wójcik.

 

Najgorzej w Wejherowie i szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku

– W Szpitalach Pomorskich pracuje 1107 pielęgniarek i 158 położnych. We wszystkich naszych szpitalach brakuje łącznie 66 pielęgniarek i 14 położnych – informuje Małgorzata Pisarewicz, rzecznik spółki. W wejherowskim szpitalu zatrudnionych jest 331 pielęgniarek oraz 58 położnych. Średnia wieku pielęgniarek to 49, a położnych 50 lat. Brakuje 21 pielęgniarek (zwłaszcza na SOR-ze, anestezjologii i intensywnej terapii, rehabilitacji kardiologicznej, kardiologii, chirurgii ogólnej i onkologicznej, internie) oraz 9 położnych. 16 pielęgniarek i dwie położne już mają uprawnienia emerytalne. Do 2020 r. 41 kolejnych pielęgniarek oraz 9 położnych będzie miało możliwość przejścia na emeryturę.

– Problem braku personelu, zarówno pielęgniarek i położnych, dotyka naszych wszystkich czterech szpitali, ale rzeczywiście najgorsza sytuacja jest w Wejherowie – mówi wiceprezes Andrzej Zieleniewski. – Ze względu na brak położnych i pielęgniarek ograniczamy liczbę planowanych zabiegów. Podejmujemy stosowne kroki, by jak najszybciej rozwiązać ten problem. Rozpoczęliśmy spotkania w innych województwach, informując, że mamy u siebie wolne miejsca pracy. Wiemy, że np. w województwie kujawsko-pomorskim jest wiele położnych i pielęgniarek, szukających zatrudnienia. Zdajemy sobie sprawę, że musiałyby podjąć decyzję o zmianie miejsca zamieszkania, ale cały czas będziemy je do tego namawiać – dodaje Zieleniewski.

– Sytuacja w szpitalu pogorszyła się mniej więcej pięć lat temu. Przede wszystkim bardzo mało absolwentek podejmuje u nas pracę. A szkoda, gdyż w naszej placówce np. położne mogą zdobyć praktyczną wiedzę medyczną. Mamy najniższy w województwie pomorskim wskaźnik cięć cesarskich, w 2017 r. wynosił on 20 proc. Dzięki temu położne mogą w praktyce nauczyć się, jak prowadzić ciążę pacjentki aż do naturalnego porodu. To bardzo ważne doświadczenie w ich pracy – mówi Wieczorek-Wójcik.

W Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku zatrudnionych jest 150 pielęgniarek, średnia ich wieku wynosi 48 lat. Brakuje 12 pielęgniarek, a kolejne cztery nabędą uprawnienia emerytalne w tym roku. Ponadto, pracuje 16 osób będących już na emeryturze, które gdyby zdecydowały się zakończyć zatrudnienie brakowałoby 32 pielęgniarek, co stanowi pełną obsadę dwóch oddziałów szpitala.

 

W innych szpitalach trochę lepiej

W Pomorskim Centrum Reumatologicznym im. dr Jadwigi Titz-Kosko w Sopocie pracują 53 pielęgniarki. Średnia ich wieku to 49 lat. Ośrodek poszukuje dwóch pielęgniarek do przychodni wielospecjalistycznej. – W oddziałach szpitalnych nie odczuwamy braków kadrowych. Niepokój budzi przyszłość. Aktualnie tworzymy Centrum Opieki Geriatrycznej. Jego uruchomienie planujemy w 2019 r. Będziemy potrzebować kilkunastu pielęgniarek oraz opiekunów medycznych – wyjaśnia Agnieszka Bronk, dyrektor ds. pielęgniarstwa.

– Pielęgniarki rozważają zmianę miejsca pracy głównie z powodów finansowych. Drugim powodem jest poszukiwanie lżejszej, pod względem fizycznym i psychicznym, pracy zwłaszcza po wielu latach zatrudnienia na oddziałach szpitalnych. Zastanawiamy się także nad spełnieniem proponowanych przez ministra zdrowia norm zatrudnienia pielęgniarek, w oparciu o określone precyzyjnie wskaźniki. Już w tej chwili brakuje pielęgniarek, a będzie potrzebnych prawie dwukrotnie więcej, przynajmniej w naszym szpitalu – tłumaczy Agnieszka Bronk.

W spółce Copernicus, w ramach umowy o pracę, zatrudnionych jest 775 położnych i pielęgniarek. Brakuje 35 osób. W marcu wpłynęły już kolejne wypowiedzenia. – Uprawnienia emerytalne w najbliższych latach będzie miało 91 osób – mówi Katarzyna Brożek, rzecznik Copernicusa.

Wakaty wymuszają nadgodziny. Brak pielęgniarek, a zwłaszcza położnych, już powoduje poważne utrudnienia, zwłaszcza na oddziale neonatologicznym i położniczo-ginekologicznym. Do tego dochodzą absencje chorobowe oraz urlopy macierzyńskie. – Jeżeli dalej tak będzie, może to wręcz uniemożliwić działalność niektórych oddziałów, w konsekwencji może doprowadzić do zamknięcia niektórych odcinków oddziałów szpitalnych – dodaje Brożek.

W Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie na etatach zatrudnianych jest 375 pielęgniarek i 19 położnych. Dodatkowo na zleceniach pracuje też 35 pielęgniarek i 4 położne, a na kontraktach 23 pielęgniarki i 6 położnych. Jak mówi dyrektor ds. pielęgniarstwa Marzena Barton: „brakuje nam 14 etatów pielęgniarek i 4 etaty położnych. Największe braki są na SOR-ze, internie i bloku operacyjnym. – Od kilku lat współpracujemy z Powiatowym Zespołem Szkół nr 1 w Kościerzynie, w którym powstała klasa o profilu medycznym. Raz w tygodniu uczniowie są wolontariuszami w szpitalu. Mam nadzieję, że zachęci to ich do kontynuowania nauki w kierunku medycznym i wyboru zawodu np. pielęgniarki lub położnej – kontynuuje Barton.

W Szpitalu Dziecięcym „Polanki" im. Maciej Płażyńskiego w Gdańsku zatrudnionych jest 118 pielęgniarek, w tym 4 położne. Średnia wieku personelu pielęgniarskiego wynosi 46 lat. – Obecnie mamy 10 wakatów głównie na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii oraz na oddziałach pediatrycznych. Niedobór pielęgniarek może prowadzić do wydłużenia czasu udzielania świadczeń medycznych w szpitalu. Z powodu braków kadrowych zdarza się, że personel pracuje w większym wymiarze godzinowym, co również może wpływać na spowolnienie wykonywania swoich obowiązków – tłumaczy Jarosław Cejrowski, rzecznik szpitala.

 

Najlepiej w Słupsku

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Słupsku pracują 622 pielęgniarki i położne. Ich średnia wieku to 47 lat. Brakuje 18 pielęgniarek, najbardziej na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii, rehabilitacji neurologicznej, chorób wewnętrznych oraz chirurgii ogólnej. – Grozi to dodatkowymi nadgodzinami dla pracujących pielęgniarek, niemniej jednak szpital wykonuje działania w celu pozyskania nowych pracowników, współpracuje także ściśle z Akademią Pomorską, która kształci pielęgniarki – mówi Elżbieta Gryko, rzecznik szpitala.

 

Pracują też panowie i opiekunowie medyczni

–  Najwięcej mężczyzn pracuje u nas na anestezjologii, intensywnej terapii czy na bloku operacyjnym, ale mamy również pielęgniarzy w SOR, a od kilku lat położnego, który jest bardzo dobrze oceniany przez pacjentki – informuje Wieczorek-Wójcik.

Opiekun medyczny nie zastąpi pracy pielęgniarki, ale ją uzupełnia. – I to jest bardzo dobrze odbierane przez nasz personel. W zespole każdy ma swoje miejsce. Naturalnym procesem jest to, że w tej chwili dobrze wykształcone pielęgniarki przejmują część zadań od lekarzy i delegują inną część pracy opiekunom medycznym. Obecnie mamy takich osób kilkadziesiąt i bardzo chętnie je zatrudniamy – wyjaśnia Wieczorek Wójcik.  

 

Za mało absolwentów, a rzadko, który zostaje w kraju

Co roku gdańską i słupską uczelnię opuszcza prawie 200 osób. W 2018 r. GUMed ukończyło 100 absolwentów (70 pielęgniarek i 30 położnych – studia I stopnia). Natomiast w Słupsku skończyło 70 pielęgniarek.

Mimo stosunkowo wysokiej liczby osób na jedno miejsce na pielęgniarstwie i położnictwie na prace w zawodzie decydują się nieliczni.– Od wielu lat nie ma pomysłu na to, jak skutecznie zatrzymać pielęgniarki w kraju. Wyjeżdżają więc albo zmieniają zawód i zostają kosmetyczkami, dietetyczkami – podkreśla Gaworska-Krzemińska.

Jednak, jak zauważa Anna Czarnecka, optymizmem może napawać malejąca w ostatnich latach liczba wydawanych przez OIPiP w Gdańsku zaświadczeń dotyczących kwalifikacji zawodowych w celu podjęcia pracy zagranicą. Ze 180 w 2015 r. do 49 w 2017 r., to tzw. efekt Zembali. Chodzi o cztery transze podwyżek po 400 zł brutto (netto to 234 zł) włączone do podstawy wynagrodzeń.

Poziom kształcenia na GUMedzie jest wysoki. – Aby się dostać trzeba mieć odpowiednio wysoką liczbę punktów z biologii oraz jednego wybranego przedmiotu tzn.: chemia, fizyka, matematyka, język obcy czy informatyka – mówi Joanna Śliwińska, rzecznik Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. W tym roku na pielęgniarstwo (studia stacjonarne I stopnia) było 135, a na położnictwo – 55 miejsc. Na pielęgniarstwo (studia stacjonarne II stopnia) było 60, a na położnictwo – 43 miejsca. Natomiast pielęgniarstwo (studia II stopnia, niestacjonarne – zaoczne) było 30, a na położnictwo – 20 miejsc.

– To zdecydowanie zbyt mało, jak na takie duże województwo jak pomorskie. Wszystko wskazuje na to, że nasz problem może rozwiązać tylko utworzenie uczelni kształcącej pielęgniarki i pielęgniarzy w Wejherowie. Zaczęliśmy sondować taką możliwość już parę lat temu. To oczywiste, że nie założymy takiej uczelni sami. Od dłuższego czasu rozmawiamy na ten temat z samorządami – powiatowym i gminnymi. Są oni nastawione do pomysłu wręcz entuzjastycznie. Przykładowo władze powiatu oferują potrzebne takiej uczelni lokale. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z przedstawicielami jednej z uczelni wyższych, która planuje od przyszłego roku akademickiego 2018/2019 otworzyć w Gdyni i Wejherowie swoje filie – cieszy się Wieczorek-Wójcik.

 

Sposoby na zachęcenie do pracy w zawodzie

Wejherowski szpital, pomimo problemów, stara się znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji. Ogłosił nabór i oferuje dogodne warunki zatrudnienia. – Stosujemy elastyczny system dyżurów. Dajemy możliwość dodatkowych zarobków pielęgniarkom, które już u nas pracują. Umożliwiamy wybór sposobu zatrudnienia. Może to być umowa o pracę, umowa cywilno-prawna lub kontrakt. Stosujemy wyższe niż w innych miastach stawki i staramy się to nagłośnić. Efekty tych zabiegów są odczuwalne. Ostatnio zgłosiło się do nas parę kandydatek do pracy – przekonuje Wieczorek-Wójcik.

Ponadto, szpital pomaga w poszukiwaniu mieszkania. Koszt wynajęcia jest dużo niższy niż w Trójmieście. To około 500-600 zł, do tego należy doliczyć ok. 200-250 zł opłat. Można mieszkać w Wejherowie, Redzie czy nawet Bolszewie, gdyż autobusy dojeżdżają bezpośrednio pod budynek szpitala.

– Poza tym, dzięki umowie z Powiatowym Urzędem Pracy w Wejherowie, proponujemy atrakcyjne, bezpłatne kursy czy szkolenia specjalistyczne. Osoba, która podejmie u nas pracę, a przeniesie się z miejsca oddalonego powyżej 150 km, dostanie jednorazowo z  PUP-u 7 tys. zł. Od wielu miesięcy prowadzimy też aktywną promocję na kilku uczelniach m.in w Bydgoszczy. Prowadzimy promocję w mediach i w internecie. Przykładem może być całkiem udany klip wideo, w którym nasze młode pielęgniarki z pasją opowiadają o swoich miejscach pracy. Efekty są. Zgłaszają się do nas do pracy także osoby młode. Niestety, wciąż jest ich za mało. Zapraszamy wszystkich – zachęca Wieczorek-Wójcik.

Arkadiusz Bobowski, zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku, uważa, że do pracy zachęciłoby wyposażenie w nowocześniejszy sprzęt pomocniczy oraz zatrudnienie personelu pomocniczego. – Dodatkowo, zwiększenie zatrudnienia, znaczna poprawa wynagrodzenia i odchudzenie dokumentacji medycznej – dodaje Bobowski.

– Jeżeli chodzi o zachęcania do pracy w zawodzie, oferujemy możliwość podnoszenia kwalifikacji oraz elastyczne godziny pracy. Niestety obecna sytuacja finansowa służby zdrowia w Polsce sprawia, że wynagrodzenia osób zatrudnionych na tych stanowiskach nie są wymarzone, ale jako szpital robimy wszystko, aby osoby pracujące u nas miały z wykonywania tego zawodu jak najwięcej satysfakcji – mówi Małgorzata Paszkowicz, prezes Zarządu Szpitala Dziecięcego Polanki w Gdańsku.  

Dorota Kulka/pomorskie.eu

(C.M)
REKLAMA

Komentarze (1)

OlaBolaOlaBola

0 0

A wystarczy porządnie płacić 00:09, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma , oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone