Zamknij

Gdańskie Lwy poskromione w ERGO Arenie!

23:40, 06.01.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj
Trefl Bełchatów

W ERGO Arenie ponad 6,5 tys. kibiców obejrzało znakomity, dramatyczny, pełen zwrotów akcji mecz. Mimo, że Trefl Gdańsk przegrał z PGE Skrą Bełchatów 1:3 (28:26, 25:27, 21:25, 24:26) kibice na pewno nie mieli powodów do narzekań i hojnie brawami obdzielili oba zespoły.

- Tak po cichu chciałbym, abyśmy wykorzystali nasz spory potencjał, który w pierwszej rundzie chyba nie zawsze udawało nam się w pełni rozwijać. Ale nie będę składał buńczucznych deklaracji, bo doceniamy klasę rywala, po prostu mamy szansę i chcemy ją wykorzystać. Można powiedzieć, że chcemy sprawić niespodziankę, bo to raczej PGE Skra jest faworytem tego starcia - mówił przed spotkaniem Artur Szalpuk, przyjmujący zespołu gospodarzy. 

Z kolei Karol Kłos, środkowy drużyny gości dodał: - Musimy trzymać rękę na pulsie, ponieważ na wyjazdach gra się nam dosyć ciężko. Musimy podejść skoncentrowani i zmobilizowani do tego spotkania. W pierwszym meczu w tym sezonie, we własnej hali udało się nam wygrać 3:0, ale w piątek będzie to zupełnie inne spotkanie. W Bełchatowie nie grał Mateusz Mika, a w Gdańsku będzie i na pewno napsuje nam trochę krwi.

Gospodarze w piątkowym meczu od początku musieli sobie radzić bez Daniela McDonnell'a, który kilka dni temu podczas treningu doznał kontuzji. Spotkanie od asa serwisowego rozpoczął TJ Sanders 1:0. Chwilę później punktowy blok na swoim koncie zapisał Mariusz Wlazły, 1:1. Do stanu 6:6 zespoły grały punkt za punkt. Następnie na dwa oczka odskoczyli gdańszczanie, 8:6 i 10:8. Bełchatowianie nie poddali się. Dzięki bardzo dobrym atakom ze środka Kłosa i Srećko Lisinaca to oni objęli prowadzenie 16:14. Do końca premierowej odsłony meczu zespoły toczyły wyrównaną walkę - cios za cios, punkt za punkt, 20:20. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Najpierw asa serwisowego na stronę przeciwników posłał Szalpuk, a chwilę później zawodnicy Trefla zatrzymali w ataku Lisinaca 28:26.

Porażka w secie pierwszym podziała na zawodników PGE Skry jak zimny prysznic. Kolejną partię zaczęli od dobrej gry w ataku. Do tego w polu serwisowym serią dobrych zagrywek popisał się Milad Ebadipour, 3:6. W tej sytuacji trener Andrea Anastasi poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Na niewiele się to zdało bowiem to goście dyktowali warunki gry, 13:16. Kiedy wydawało się, że drużyna gości pewnie zmierza po wygraną, do gry włączyli się siatkarze z Trójmiasta. Dzięki dobrej obronie w polu i mocnej zagrywce doprowadzili do remisu 17:17. Końcówka tej partii podobnie jak wcześniejszej była zacięta i wyrównana, 23:23. Tym razem jednak szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylili przyjezdni. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Bartosz Bednorz, a następnie Ebadipour i skończyło się 25:27.

Po dziesięciominutowej przerwie kolejną partię od lepszej gry zaczęli bełchatowianie, 7:9. Wystarczyła chwila nieuwagi po stronie gości i gospodarze doprowadzili do remisu 10:10, a chwilę później dzięki bardzo dobrej zagrywce Wojciecha Grzyba objęli prowadzenie, 13:10. Podopieczni Roberto Piazzy walczyli do końca. Najpierw odrobili straty, a następnie odskoczyli na kilka oczek. Wyrównaną końcówkę seta ponownie rozstrzygnęli na swoją stronę 21:25.

W czwartej odsłonie szala zwycięstwa raz przechylała się na stronę siatkarzy Trefla Gdańsk 6:5, a chwilę później PGE Skry Bełchatów, 10:13. Ręki w ataku nie zwalniali odpowiednio Damian Schulz oraz Ebadipour. Niezwykle emocjonującą i nerwową końcówkę lepiej rozegrali wicemistrzowie Polski, którzy wystrzegali się prostych błędów. W ostatniej akcji meczu Piotr Nowakowski zaatakował w górną taśmę siatki i goście zamknęli seta na 24:26 i cały mecz 1:3, wywożąc z Gdańska trzy bezcenne punkty. MVP spotkania został wybrany Mariusz Wlazły, który zdobył 20 punktów i zakończył mecz z 61% skutecznością w ataku.

 

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 1:3 (28:26, 25:27, 21:25, 24:26)

 

Trefl: Sanders 2, Szalpuk 15, Grzyb 14, Schulz 21, Mika 9, Nowakowski 9, Olenderek (L), Jakubiszak 1, Ferens 1, Kozłowski, Gunter, Niemiec.

Trener: Andrea Anastasi

 

PGE Skra: Ebadipour 12, Kłos 7, Wlazły 30, Bednorz 15, Lisinac 7, Łomacz, Piechocki (L), Janusz, Romać 2, Penchev, Nedeljkovic 1, Czarnowski 2, Milczarek (L)

Trener: Roberto Piazza

 

Sędziowie: M. Niewiarowska, M. Herbik

 

MVP: Mariusz Wlazły (PGE Skra)

 

Widzów: 5500

 

 

-----------------------------------------

Źródło: plusliga.pl

REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma , oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone