Dramatyczna końcówka i zwycięstwo Asseco nad Rosą!!!

22:41, 06.01.2018 | Piotr Sukiennicki
REKLAMA
Skomentuj
Piotr Sukiennicki

Po pierwszej kwarcie zaskoczone przez przyjezdnych Asseco przegrywało już 18 punktami. Wówczas dotarła informacja o wspaniałym, czwartym, historycznym zwycięstwie Kamila Stocha w Turnieju Czterech Skoczni. Ta wiadomość podziałała mobilizująco na gospodarzy, którzy zerwali się do odrabiania strat, co zakończyło się ich pełnym sukcesem.

Zespół trenera Wojciecha Kamińskiego trochę lepiej rozpoczął ten mecz i po trafieniu Patrika Audy prowadził 7:0. Później ta przewaga wzrastała nawet do dziewięciu punktów po zagraniu Igora Zaytseva. Asseco miało spore problemy z konstruowaniem akcji i skutecznością. Kolejny rzut Zaytseva oznaczał wynik 19:5. Ostatecznie po 10 minutach gry Rosa wygrywała różnicą 18 punktów.

Druga kwarta od początku była bardzo wyrównana, ale to oznaczało jednocześnie, że gospodarze długo nie odrabiali strat. Dopiero późniejsze trafienia Jakuba Garbacza i Piotra Szczotki zbliżyły gdynian do stanu 29:36. Rzuty wolne Kevina Puntera sprawiły, że goście po pierwszej połowie prowadzili 42:35.

Trzecią kwartę ekipa trenera Przemysława Frasunkiewicza rozpoczęła od serii 7:0 i po akcji 2+1 Szczotki mieliśmy remis! Późniejsze trafienie Garbacza pozwoliło Asseco zdobyć przewagę. Co ciekawe - od tego momentu to gdynianie byli stroną przeważającą. Po trójce Przemysława Żołnierewicza prowadzili nawet ośmioma punktami. Rosa odrabiała straty, ale dzięki trafieniu z dystansu Mikołaja Witlińskiego po 30 minutach było 65:61.

W czwartej odsłonie radomianie mocno pracowali, aby doprowadzić chociażby do remisu, ale gospodarze na to nie pozwalali i ciągle utrzymywali kilkupunktową przewagę. Sytuację zmienił jednak Zaytsev - to jego dwa trafienia przywróciły gościom prowadzenie. Końcówka była bardzo zacięta. Kilka niezwykle ważnych rzutów wolnych wykorzystali jednak Witliński, Żołnierewicz oraz Dariusz Wyka, co dawało Asseco pozorny spokój. Rzut na zwycięstwo oddał jeszcze Michał Sokołowski, ale został zablokowany przez Żołnierewicza i to gospodarze zwyciężyli 83:82!

Po 23 punkty dla Asseco zdobyli Jakub Garbacz oraz Mikołaj Witliński. 22 punkty i 3 asysty dla Rosy zdobył Kevin Punter.

 

Asseco Gdynia – Rosa Radom 83:82 (8:26, 27:16, 30:19, 18:21)

 

Asseco: Witliński 23, Garbacz 23, Szczotka 12, Żołnierewicz 10, Wyka 9, Ponitka 4, Szubarga 2, Jankowski 0, Put 0.

Trener: Przemysław Frasunkiewicza

 

Rosa: Punter 22, Harrow 17, Zaytsev 12, Auda 11, Sokołowski 8, Szymkiewicz 7, Piechowicz 3, Szymański 2, Zegzuła 0.

Trener: Wojciech Kamiński

 

Sędziowie: A. Fiedler, S. Moszakowski, T. Szczurewski

 

 

Z hali Gdynia Arena Piotr SUKIENNICKI

Foto: autor

(Piotr Sukiennicki)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone | 2018