Zamknij

Przegrali, ale... wstydu nie przynieśli

22:35, 12.09.2018 | Z.B
REKLAMA
Skomentuj
Foto: Piotr Sukiennicki

Arka przegrała trzeci mecz. Trudno było oczekiwać innego rezultatu, skoro pierwszymi rywalami gdyńskich szczypiornistów były zespoły z samego topu Superligi. Momentami jednak gdynianie pokazali dobrą grę.

Do 6 minuty wynik oscylował wokół remisu. Dopiero seria czterech bramek z rzędu dała płocczanom dwukrotną przewagę po kwadransie gry. Mimo tych kilku słabości żółto-niebiescy dalej grali, jak równy z równym. Trzeba przyznać, że gdynianie mieli swoistego pecha. Obijali kilkakrotnie poprzeczkę bramki gości, a ponadto wyborną skuteczność prezentował Filip Ivić, który bronił jak natchniony. Pierwsza odsłona skończyła się na siedmiobramkowej przewadze przyjezdnych.

Druga połowa meczu była jeszcze bardziej wyrównana. Gdyby wziąć pod uwagę tylko wynik drugich trzydziestu minut, to po upływie niespełna kwadransa o jedną bramkę lepsi byli miejscowi. Na 5 minut przed końcem przewaga mistrzów Polski wynosiła siedem bramek, tyle ile przed przerwą. Znakomicie pokazywali się na tle bardziej utytułowanych rywali Robert Kamyszek, Mateusz Zimakowski, Rafał Rychlewski. Swoje 5 minut miał również Michał Klapka. W końcówce spotkania goście rzucili trzy kolejne bramki i ich przewaga wzrosła do 10 trafień. Ostatnia minuta należała jednak do gdynian. Po golach Rychlewskiego i Mariusza Czai, na które goście odpowiedzieli tylko raz, za sprawą Mateusza Jachlewskiego, Arce udało się zmniejszyć końcową stratę do 9 bramek i mecz zakończył się wynikiem 31:40. Porażka ujmy nie przynosi, a 1000 widzów na trybunach obejrzało momentami dobrą grę swoich pupili, co budzi nadzieję, że frekwencja na ich meczach w obecnym sezonie będzie zdecydowanie wyższa, niż rok temu. Ozdobą spotkania były fantastyczne interwencje Mateusza Zimakowskiego i akcja zakończona przez Rafała Rychlewskiego w ostatniej minucie starcia.

 

Arka Gdynia - PGE Vive Kielce 31:40 (14:21)

 

Arka: Pieńczewski (3/26 - 12 proc.), Zimakowski (8/24 - 33 proc.) - Rychlewski 6, Janikowski 5, Kamyszek 5, Olszewski 4, Klapka 3, Lisiewicz 2, Mollino 2, Przysiek 2, Czaja 1, Jamioł 1 oraz Jasowicz, Souza, Ćwikliński, Wolski.

Karne: 2/2.
Kary: 8 min.

Trener: Dawid Nilsson

 

PGE Vive: Ivic (13/27 - 35 proc.), Cupara (3/10 - 30 proc.) - D.Dujshebaev 6, Jachlewski 6, A.Dujshebaev 5, Aguinagalde 4, Fernandez Perez 4, Karalek 4, Lijewski 4, Moryto 3, Janc 2.
Karne: 2/1.
Kary: 2 min. 

Trener: Talant Dujshebaev

 

Sędziowie: M.Orzech, R.Orzech (Brodnica)

 

Widzów: 1 000.

 

 

Z hali Gdynia Arena: Ziemowit BUJKO,

Foto: Piotr Sukiennicki

[ALERT]1536854162979[/ALERT]

 

REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone