Zamknij

Arka już bez motywacji

13:39, 13.05.2018 | Z.B
REKLAMA
Skomentuj
Forto: arka.gdynia.pl

Jedenaste, lub dwunaste miejsce zajmą na zakończenie sezonu piłkarze gdyńskiej Arki. Przed sezonem pewne zawodnicy i trenerzy oraz zarząd kubu przyjęliby takie rozstrzygnięcie „w ciemno”, ale apetyt rósł wraz z każdym meczem rundy jesiennej. 

Gdynianie już od ponad tygodnia są pewni utrzymania w Ekstraklasie, mecze Arki są rozgrywane o przysłowiową pietruszkę. Trener może pozwolić sobie na eksperymenty taktyczne i kadrowe. Słoniki z kolei nie mogą sobie pozwolić na taki luksus na finiszu rozgrywek ligowych. Ekipa Jacka Zielińskiego przed 36 kolejką znajdowała się na 15 miejscu w tabeli, czyli „pod kreską”. 

Arkowcy zaczęli spotkanie podobnie, jak kilka dni wcześniej z „pasami” i nie kazali swoim kibicom długo czekać na pierwszego gola. W 20 minucie do siatki trafił po raz pierwszy w żółto-niebieskich barwach Krzysztof Janus. Później do głosu doszli gospodarze walczący zaciekle o ligowy byt. Tuż przed końcem pierwszej połowy po kontrze trafił do siatki trafił Bartosz Śpiączka. Gol do szatni wystarczył Słonikom do złapania wiatru w żagle. W 59 minucie Termalica objęła prowadzenie – Pavels Steinbors obronił strzał z dystansu Florina Purece, lecz we właściwym miejscu o właściwej porze znalazł się Vladislavs Gutkovskis i dobił piłkę do bramki. 

Gdynianie nigdy nie zdołali wywieźć kompletu punktów z Niecieczy – po sobotnim meczu obiekt Bruk-Betu nadal pozostaje nieodczarowany. Spotkanie było bardzo wyrównane, lecz gospodarze okazali się minimalnie lepsi. Tym razem o ich zwycięstwie zadecydowała skuteczność pod bramką przeciwnika. Żółto-niebiescy nie wykorzystali większego posiadania piłki i często oddawali niecelne strzały, po których Dariusz Trela nie musiał reagować. Zawodnikom Bruk-Betu do utrzymania w Ekstraklasie wystarczy już tylko remis w Gliwicach. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego rozstaną się ze swoim szkoleniowcem po starciu ze Śląskiem Wrocław. Obydwa spotkania zostaną rozegrane 19 maja i zakończą obecny sezon Ekstraklasy dla ekip z dolnej ósemki tabeli. 

Galeria zdjęć z meczu, foto: arka.gdynia.pl

LOTTO Ekstraklasa, 36. kolejka: 

Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 2:1 (1:1)

 

0:1 Janus 20'

1:1 Śpiączka 45+1',

2:1 Gutkovskis 59'

 

Bruk-Bet Termalica: Trela - Szeliga, Kupczak, Putivcev (83' Toivio), Maksimienko, Pawłowski (78' Matei), Purece (70' Stefanik), Piątek, Grzelak, Śpiączka, Gutkovskis.

Trener: Jacek Zieliński

 

Arka: Steinbors - Zbozień, Marcjanik, Poungouras, Marciniak, Janus (78' Kun), Bogdanov, Szwoch, Piesio (61' Łoś), Jankowski, Siemaszko (46' Jurado).

Trener: Leszek Ojrzyński

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

Widzów: 2576

 

Na podstawie transmisji w Canal+ Radosław KARWACKI-BASISTA

Foto: arka.gdynia.pl

(Z.B)
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (2)

ArkowatyArkowaty

1 0

Tam gdzie są pieniądze, tam i motywacja, wara od trenera. 19:04, 14.05.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FanFan

0 1

Uważam, że wyłączną winę za ten stan rzeczy ponosi wyłącznie trener 14:13, 01.10.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone