Zamknij

Koniec sezonu dla Basketu 90, pięciomecz i awans dla Artego!

09:31, 12.04.2018 | Z.B
REKLAMA
Skomentuj
Foto: basketligakobiet.pl, Ryszard Wszołek, Artego

A jednak Artego! Przed rozpoczęciem fazy play-off faworytkami tej pary były bydgoszczanki. Nic dziwnego wgrały przecież sezon zasadniczy, a po drodze zdobyły Puchar Polski. Żeby awansować do półfinału musiały się jednak sporo natrudzić.

Na ich drodze stanął bowiem zespół, który zajął co prawda ostatnie miejsce nagradzane awansem do fazy pucharowej, ale postawił liderkom naprawdę trudne warunki. Tylko w tej parze, dla wyłonienia zwycięzcy potrzeba było pięciu meczów, z których jeden zakończył się dogrywką. Zaryzykuję stwierdzenie, że to właśnie w tym spotkaniu, w drugim starciu rozgrywanym w Bydgoszczy pogrzebane zostały szanse Basketu 90 na awans. Gdyby w końcówce Tori Jankoska trafiła oba rzuty osobiste, gdynianki prowadziłyby 2:0 i mało prawdopodobne było, że przegrają w Gdyni oba spotkania.

Środowy, ostatni mecz w tej serii, znacznie lepiej rozpoczęły bydgoszczanki, które szybko objęły prowadzenie 9:3. Zawodniczki gości nie były w stanie przebić się przez szczelną obronę, a dodatkowo wydawały się też wyraźnie zdeprymowane głośnym dopingiem miejscowych kibiców. Pudłowały po kolei Kahleah Cooper, Jelena Skerovic i Kristine Vitola. Dopiero po akcjach "2+1" tej ostatniej udało im się odrobić straty. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Artego 15:14.

W drugiej części przewaga gospodyń szybko wzrosła do 11 punktów (28:17), jednak zawodniczki przyjezdne zaczęły skutecznie razić bydgoski kosz z dystansu. Najpierw dwukrotnie Anna Makurat, a po niej Cooper i na tablicy pojawił się remis 37:37. Wynik przed przerwą nie uległ już zmianie i o tym która z drużyn powalczy w tym sezonie powalczy o medale miała zdecydować druga połowa meczu.

Tę, podobnie, jak pierwszą znów znacznie lepiej rozpoczęło Artego, w połowie trzeciej kwarty prowadząc już 50:39. Pod koszem znakomitą partię rozgrywała Dragana Stanković, która nawet po własnych niecelnych rzutach zbierała piłki i skutecznie dobijała. Gościnie w tej części gry wzbogaciły swój dorobek jedynie o 4 oczka. Zanosiło się na powtórkę z poprzedniego meczu w Gdyni. Mimo prowadzenia Artego 52:41, w ostatniej kwarcie emocje znów sięgnęły zenitu. Gdynianki rzuciły się do ataku i po celnych rzutach Kamili Podgórnej i Sofii Aleksandravicius doprowadziły niemal do remisu. Na z górą dwie nuty przed syreną gdy trafiła Skerovic było 58:57. .

Nerwową końcówkę jednak lepiej zniosły bydgoszczanki, a na 24 sekundy przed końcem próby nerwów na linii wolnych nie wytrzymała Makurat, która była faulowana przy próbie rzutu zza łuku. Trafiła jednak tylko raz, a rywalki odpowiedziały trzema trafieniami Jennifer O'Neill i to one po końcowym gwizdku razem ze swoimi kibicami świętowały szósty z rzędu awans do strefy medalowej. Basket 90 wstydu jednak nie przyniósł, był bardzo bliski wyeliminowania rywalek, cóż, tym razem jeszcze się nie udało. Pozostaje teraz tylko życzyć bydgoszczankom, które w kolejnej rundzie zmierzą się z mistrzyniami Polski, Ślęzą Wrocław, by zaszły jak najwyżej, a na podsumowania i analizy przyjdzie czas, gdy opadną emocje.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: basketligakobiet.pl, Ryszard Wszołek, Artego

Artego Bydgoszcz – Basket 90 Gdynia 64:58 (15:14, 22:23, 15:4, 12:17)

Artego: Adamowicz 18, Żurowska-Cegielska 12, O'Neill 11, Stankovic 8, Stallworth 6, Szott-Hejmej 5, Międzik 2, Poboży 2, Bujniak 0.

Trener: Tomasz Herkt

Basket 90: Aleksandravicius 18, Vitola 13, Makurat 9, Handy 6, Copper 5, Podgórna 5, Skerovic 2.

Trener: Gundars Vetra

Sędziowie: D. Zapolski, M. Adameczek, M. Chrakowiecki.

[ALERT]1523550186886[/ALERT]

 

-----------------------------------------

Źródło i foto: basketligakobiet.pl

 

(Z.B)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone