Zamknij
REKLAMA

Prokopiuk: Ściana milczenia w urzędzie

00:59, 07.06.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj
fot. Czesław Mikołajew

O kulisach wniosku ws. zbycia udziałów gdyńskiego PEWiK-u rozmowa z Krzysztofem Prokopiukiem, Przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność.

 

- Większość gdyńskich radnych poparła pomysł Wojciecha Szczurka na zbycie niemal połowy udziałów w Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni. Dla pracowników musiało być to zaskoczenie? Z tego co mówili opozycyjni radni, nie byli o takich planach informowani?

Krzysztof Prokopiuk: Nie byliśmy zaskoczeni udzieleniem zgody przez radnych. Zaskoczeni byliśmy natomiast samym pomysłem na zdybcie udziałów. Spodziewaliśmy się, że większość, czyli radni Samorządności, zaakceptuje wniosek pana prezydenta Wojciecha Szczurka. O samym pomyśle dowiedziałem się ze strony internetowej urzędu miasta, a dokładnie z proponowanego porządku sesji Rady Miasta. Wtedy zaczęliśmy wypytywać wszystkie możliwe osoby, które są w to zaangażowane, o co właściwie chodzi? Szukaliśmy zrozumienia dla tego, że trudno podejmować tak ważne decyzje, kiedy pracownicy, a przede wszystkim mieszkańcy, o niczym nie wiedzą. Ostatecznie nie udało nam się nakłonić większości radnych, by odłożyć decyzję na dwa tygodnie i wniosek pana prezydenta skierować do konsultacji. Mamy, nie tyle pretensje, co zastrzeżenia, że pracownicy nie zostali odpowiednio wcześnie poinformowani o zamiarze sprzedaży udziałów, a przecież posiadamy podpisane zobowiązanie z Zarządem Spółki, że będziemy informowani o wszelkich kluczowych decyzjach. Uważamy, że to była taka właśnie kluczowa decyzja.


- Tymczasem prezes zarządu Henryk Tomaszewski podał się do dymisji.

Krzysztof Prokopiuk: Pan prezes zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa zarządu, z tego co wiemy, po posiedzeniu Rady Nadzorczej (w której zasiada m.in. Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni oraz Jerzy Włudzik, wójt Kosakowa, członek Rady Nadzorczej Port Lotniczy Gdynia - Kosakowo Sp. z o.o. w upadłości likwidacyjnej – przyp. red.).


- Jak Pan ocenia tę decyzję?

Krzysztof Prokopiuk: Nie chciałbym komentować tej sytuacji.


- Ale komentuje opozycja gdyńska, i mówi, że coś jest nie tak, skoro po takiej decyzji radnych, szef PEWiK-u rezygnuje po 20 latach pracy...

Krzysztof Prokopiuk: Tak, faktycznie jest coś nie tak. Choćby dlatego, że radni opozycji w ogóle nie mieli świadomości, o czym będą na sesji rozmawiać. O planach miasta poinformowałem ich w poniedziałek, na dwa dni przed sesją. Z nimi też nikt tego nie konsultował. Z tego co wiem, jakaś komisja się odbyła, ale nie było na niej pani wiceprezydent, która by mogła merytorycznie odpowiedzieć na pytania.

 

- Czy nie jest zastanawiające, że od roku wiceprezesem PEWiK-u jest Walery Tankiewicz, wedle wielu informacji, bliski współpracownik prezydenta Szczurka. I po roku od objęcia funkcji, nagle takie zmiany są przeprowadzane w spółce, a obecny prezes zarządu po 20 latach rezygnuje z funkcji?

Krzysztof Prokopiuk: Nie wiem, jaką rolę pełni pan wiceprezes Tankiewicz, ani jakie relacje łączą go z prezydentem miasta. Wiem, że był wiceprezesem w Porcie Gdynia. (od X 2016 r. do VIII 2017 r. Walery Tankiewicz był głównym specjalistą ds. koordynacji programów inwestycyjnych w Urzędzie Miasta Gdynia, od 2000 roku do maja 2016 roku wiceprezesem Zarządu Dyrektorem ds. Infrastruktury i Zarządzani Majątkiem Portu Gdynia - źródło Linkeidn.com, przyp. red.).


- Czego się najbardziej obawiają pracownicy po decyzji rady ws. zbycia udziałów, i złożeniu rezygnacji przez prezesa?

Krzysztof Prokopiuk: Do tej pory mieliśmy bardzo pozytywne stosunki z zarządem spółki. Prowadziliśmy otwarty dialog, nie było sytuacji konfliktowych. Mam nadzieję, że po zmianie na stanowisku prezesa nic się w tym zakresie nie zmieni, że ważne sprawy będziemy załatwiać między sobą w firmie, a nie za pośrednictwem mediów czy radnych.


- Do tej pory dialog dobrze działał, a tu nagle... ściana milczenia…

Krzysztof Prokopiuk: Nie mogę powiedzieć, że pan prezes, czy też zarząd PEWiK-u chciał "wywieźć w pole" organizację związkową. Z tego, co w rozmowie ze mną tłumaczył mi pan prezes, to nie mógł nas wcześniej poinformować, ponieważ dostał informacje, by tego w miarę szybko nie ujawniać. Jak zrozumiałem, to byłą informacja poufna. Wydaje mi się, że to było omawiane na linii władze miasta Gdyni i zarządem PEWik-u.


- A jeśli chodzi o obecne obawy pracowników?

Krzysztof Prokopiuk: Obawy budzi fakt, że spółka została postawiona pod ścianą i z wizją pokrycia kosztów całej operacji. Firma ma ustabilizowaną sytuację finansową, ale mówimy o operacji, która potrwa 20 lat. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co się stanie w tym okresie, czy nie będzie jakichś niespodziewanych zachwiań? Jeśli stałoby się coś nieprzewidywalnego, to boimy się o to, że spółka kosztów szukać będzie, kolokwialnie mówiąc, na pracownikach.


- Co zatem pracownicy zamierzają robić w zaistniałej sytuacji?

Krzysztof Prokopiuk: Chcielibyśmy przyjrzeć się umowie zawieranej z nowym właścicielem. Będziemy w dalszym ciągu rozmawiać ze wszystkimi, dla których istotne jest dobro pracowników PEWiK Gdynia oraz samej spółki, w sprawie minimalizacji szeroko pojętych kosztów wynikających z podjęcia przez Radnych decyzji w sprawie zbycia udziałów spółki.

Rozmawiał Łukasz Razowski
Fot. Czesław Mikołajew

............................................................................................

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizaji Sp. z. o.o. w Gdyni

ZARZĄD (stan na koniec maja 2018 roku): Henryk Tomaszewski, prezes zarządu; Walery Tankiewicz - wiceprezes zarządu

RADA NADZORCZA: Skład Rady Nadzorczej X kadencji: Katarzyna Gruszecka-Spychała, Jerzy Włudzik, Artur Winkler, Henryk Reszka.

ZGROMADZENIE WSPÓLNIKÓW: Gmina Miasta Gdyni - Gmina Miasta Rumi - Gmina Miasta Redy - Gmina Miasta Wejherowa - Gmina Wejherowo - Gmina Kosakowo - Komunalny Związek Gmin "Dolina Redy i Chylonki".

Wysokość kapitału zakładowego Spółki wynosi: 337.671.750 zł. Wspólnicy posiadają łącznie 2.251.145 udziałów w następujących proporcjach: Gmina Miasta Gdyni 1.022.650 udziałów, tj. 45,43%; Gmina Miejska Rumia 415.666 udziałów, tj. 18,46%; Komunalny Związek Gmin 298.225 udziałów, tj. 13,25%; Gmina Miasta Redy 251.174 udziałów, tj. 11,16%; Gmina Miasta Wejherowa 161.829 udziałów, tj. 7,19%; Gmina Wejherowo 93.904 udziałów. tj. 4,17%; Gmina Kosakowo 7.697 udziałów, tj. 0,34%”. (stan na kwiecień 2017 roku).

DOCHODY i STRATY (na podst. informacji Biura Organizacji i Zarządzania PEWIK GDYNIA Sp. z o.o. z 19 lipca 2017 roku):
- rok 2016: dochód netto (zysk): 19.958.898,23; strata netto: 0;
- rok 2015: dochód netto (zysk): 15.825.922,53; strata netto: 0;
- rok 2014: dochód netto (zysk): 18.908.191,33; straty netto: 0;
- rok 2013: dochód netto (zysk): 10.117.121,67; straty netto: 0.

Źródło: Portal Wybrzeze24.pl

[ZT]1678[/ZT]

[ZT]1751[/ZT]

[ZT]1752[/ZT]

[ZT]1753[/ZT]

[ALERT]1528327071473[/ALERT]

 

 

(C.M)
REKLAMA
W okresie ciszy wyborczej tj. w okresie 24 godzin poprzedzających dzień wyborów i aż do chwili zakończenia głosowania zabronione jest prowadzenie agitacji wyborczej na rzecz kandydatów w jakiejkolwiek formie. Publikacja na portalu internetowym jakichkolwiek komentarzy mających charakter agitacji wyborczej może zostać uznana za naruszenie przepisów ustawy Kodeks Wyborczy oraz stanowi czyn zagrożony karą grzywny (art. 498 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 754 z późn. zm.)

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone