Gdynia: nowoczesne miasto, ale kanalizacja sprzed dekad

00:40, 05.01.2018 | Łukasz Razowski
REKLAMA
Skomentuj
Tadeusz Tuma

Nie dość, że awarie leciwej sieci wodociągowej daje się we znaki mieszkańcom Gdyni, to jeszcze władze miasta nie chcą brać odpowiedzialności za jej stan. Tak przynajmniej można pomyśleć po przeczytaniu odpowiedzi gdyńskiego magistratu na interpelację jednego z radnych.

Poniedziałek 27 listopada był koszmarem dla wielu kierowców i pasażerów komunikacji z Gdyni i okolic, którzy rankiem próbowali dojechać do szkół z dziećmi czy do pracy. Około godziny 7:00 doszło do awarii wodociągowej w centrum Gdyni - przy skrzyżowaniu ul. Podjazd i Dworcowej.


Gdyński magistrat przyznał, że spowodowała ona problemy w komunikacji miejskiej i kolejowej. Ci, którzy utknęli w korkach i na peronach stacji czy przystankach autobusowych, mówią wprost - miasto na kilka godzin zostało zupełnie sparaliżowane, z powodu jednej tylko tego typu wydarzenia.
- Jak informuje PEWIK Gdynia doszło do awarii sieci wodociągowej. Wyciek wystąpił na głównym wodociągu zaopatrującym w wodę mieszkańców Gdyni Śródmieścia, na szczęście nie doszło do przerw w dostawie wody do mieszkań. To magistrala z 1929 roku i pierwszy raz doszło tam do takiej awarii - można było przeczytać w wydanym po tym zajściu komunikacie gdyńskiego ratusza.


Sprawą zainteresował się miejski radny Michał Bełbot, który skierował do władz miasta interpelację  w tej sprawie. Zwrócił uwagę na stare, niemal 90 -letnie wodociągi, z których korzystają mieszkańcy miasta, a które z kolei - jak by nie było - szczyci się nowoczesnością... Radny spytał więc o koszty wymiany starych rur oraz ile w ogóle ich jest pod ulicami miasta?


W odpowiedzi Katarzyna Gruszecka-Spychała, zastępca prezydenta Gdyni, na wstępie udzielonej odpowiedzi zaznaczyła, że uprawnienia i obowiązki włodarza miasta w zakresie "zadania publicznego dotyczącego m.in. wodociągów i zaopatrzenia w wodę wykonuje Zarząd Komunalnego Związku Gmin "Dolina Redy i Chylonki" w Gdyni, poprzez jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością PEWIK Gdynia". Dlatego wyjaśnień, co do stanów gdyńskich wodociągów, udzieliła właśnie ta spółka.


Jak się okazuje, gdyńska sieć wodociągowa wcale nie jest stara... - "Czas życia" wodociągów uzależniony jest m.in. od materiału, z którego są one wykonane. Rury żeliwne, które są głównie stosowane w technice wodociągowej mają szczególnie długi czas życia wynoszący co najmniej 120 lat, że wskazaniem w kierunku okresu 120 lat. Zgodnie z powyższym wiek wodociągu powyżej 70 lat nie jest uznawany za stary - dowiadujemy się z udzielonej odpowiedzi.


A te, niestare urządzenia, znajdują się w Śródmieściu, na Wzgórzu Świętego Maksymiliana, Kamiennej Górze, Oksywiu, Obłużu, Orłowie, w Małym Kacku, na Grabówku, Witominie, Redłowie, na Działkach Leśnych a ich ogólna długość to 102 kilometry.
- Ta odpowiedź potwierdza moje obawy. Prawie 40 rurociągów znajdujących się na terenie Gdyni liczy sobie od 50 do 100 lat. Nie satysfakcjonuje mnie informacja, że nie kwalifikują się one do wymiany, zwłaszcza, że dochodzi do awarii – skomentował radny Bełbot..  Przykład innych gmin, które wymieniały rurociągi korzystając z dofinansowań z Unii Europejskiej pokazuje, że urzędnicy zwyczajnie naginają narrację do niewygodnych dla siebie faktów. Przy tym dodać należy, że w części infrastruktury znajduje się azbest, a opinie na temat bezpieczeństwa jego zabezpieczenia również są różne.


Gdyński radny zwrócił też uwagę na „inwokację” do udzielonej przez władze miasta odpowiedzi na jego interpelację. - Odpowiedzialność wobec mieszkańców ponosi, mimo tego co napisano, prezydent, który ma prawo delegować uprawnienia do różnych urzędników, czy spółek komunalnych. Nie zwalnia go to z odpowiedzialności politycznej za realizację zadań władzy wykonawczej w mieście – zaznaczył Michał Bełbot.
 

Łukasz Razowski/Portal wybrzeze24.pl

(Łukasz Razowski)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone | 2018