Zamknij
REKLAMA

Zatrzymania byłych członków zarządu ENEA S.A.

22:22, 29.06.2018 | C.M
REKLAMA
Skomentuj
fot. CBA

W dniu wczorajszym (28 czerwca 2018 roku) funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Poznaniu, zatrzymali dwóch byłych członków zarządu ENEA S.A. tj. 44 - letniego Maksymiliana G. oraz 60 - letniego Krzysztofa Z.

Udziały za ponad 15 milionów złotych

Maksymilian G. i Krzysztof Z. podejrzani są o to, że w okresie od 16 kwietnia 2010 roku do 22 sierpnia 2011 roku, jako osoby obowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki ENEA S.A. z/s w Poznaniu, działając wspólnie i w porozumieniu oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę, nadużyli udzielonych im uprawnień.

Stworzyli oni pozory korzystnego dla spółki ENEA S.A. przedsięwzięcia gospodarczego dotyczącego utworzenia mostu energetycznego pomiędzy Republiką Białoruś i Polską poprzez budowę w Republice Białoruś wstawki prądu stałego dotyczącej linii wysokiego napięcia 110 kV. Dla realizacji powyższych celów nabyli w dniu 22 sierpnia 2011 roku, jako osoby reprezentujące spółkę ENEA S.A., 21265 udziałów (61 proc.) spółki Annacond Enterprises sp. z o.o. z/s w Warszawie, od cypryjskiej spółki, za kwotę 15,25 miliona złotych. Celowo rozdzielili oni zakup 61 proc. udziałów spółki Annacond Enterprises od wybudowania wstawki konwertorowej, by pominąć przepisy statutu ENEA S.A. nakazujące uzyskanie od rady nadzorczej zgody na zaciągnięcie tego typu zobowiązania.

Zakup udziałów zbędny dla obrotu energią elektryczną

Zaznaczyć należy, iż podejrzani widzieli, że zakup 61 proc. udziałów w spółce Annacond Enterprises nie był konieczny do obrotu energią elektryczną pochodzącą z Białorusi i Wspólnoty Niepodległych Państw.

Ponadto zakup udziałów w w/w spółce nie pozwalał ENEA S.A. na dysponowanie linią energetyczną. Została ona bowiem wcześniej wydzierżawiona przez Annacond Enterprises sp. o.o., na podstawie aneksowanej umowy z dnia 1 marca 2004 roku, na czas do 31 grudnia 2025 roku, bez możliwości wcześniejszego rozwiązania umowy.

Maksymilian G. i Krzysztof Z. wiedzieli również o tym, że spółka Annacond Enterprises nie osiągnęła w roku 2010 przychodów ze sprzedaży towarów i usług i wygenerowała stratę w wysokości prawie 3 i pół miliona złotych.

Znali również treść raportu dotyczącego wyceny majątku Annacond Enterprises na czerwiec 2011 roku, w tym opisanego w nim ryzyka działalności, przemawiającego przeciwko przeprowadzeniu transakcji nabycia udziałów spółki.

Wiedzieli również, że linia energetyczna Wólka Dobryńska – Brześć jest linią o mocy niewystarczającej do tranzytu energii elektrycznej w ilości większej niż 150 MW i nie jest traktowana jako linia przesyłowa, a jedynie jako dystrybucyjna,

a nadto że transakcja zakupu 61 proc. udziałów w spółce nie była zabezpieczona poprzez zawarcie wcześniejszych umów handlowych dotyczących wytwarzania i sprzedaży energii elektrycznej.

Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności

Źródło informacji: PK

[ALERT]1530304082544[/ALERT]

 

(C.M)
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© glosgdyni.pl | Prawa zastrzeżone