Warszawa da się lubić!!! Arka z Superpucharem Polski!

Warszawa da się lubić!!! Arka z Superpucharem Polski! www.arka.gdynia.pl, Agata Konkol

Legia Warszawa przegrała cztery ostatnie mecze o Superpuchar Polski. Mistrzowie Polski przystąpili zatem do piątkowego spotkania wyjątkowo zmotywowani. Po drugiej stronie stanęli piłkarze Arki Gdynia, którzy już wyrównali największy sukces w historii klubu. A teraz mogli go poprawić.

 

Mecz rozpoczął się dość wyrównanie. Obie drużyny starały się bardziej nie stracić, niż strzelić gola. Po kwadransie jednak zaczynała się uwidaczniać minimalna przewaga gospodarzy. I właśnie wówczas Arka przeprowadziła akcję, w której Grzegorz Piesio wszedł w pole karne i chciał dośrodkować przed bramkę. Piłka trafiła jednak w łokieć Michała Pazdana i ku zaskoczeniu Arkadiusza Malarza wpadła do warszawskiej bramki.

Mistrzowie Polski natychmiast niemal ruszyli do odrabiania strat i po siedmiu minutach na tablicy pojawił się wynik remisowy. Thibault Moulin wbiegł w pole karne i zewnętrzną częścią lewej stopy uderzył nie do obrony i dobrze spisujący się Pavels Steinbors musiał wyjąć piłkę z siatki. Legia od razu próbowała pójść za ciosem i jeszcze przed przerwą rozstrzygnąć mecz, ale bramkarz i obrońcy Arki nie dali się już zaskoczyć.

Na początku drugiej połowy „popisali się” niestety gdyńscy kibice, którzy w wyniku podpalenia rac postawili na swojej trybunie zasłonę dymną. Zapewne incydent ten będzie znów kosztował ich „ukochany klub” parę złotych, za które można by zatrudnić nowego zawodnika, lub kilku.

Po wznowieniu gry przewaga warszawian nie była już taka oczywista, jak przed przerwą. Przeciwnie im bliżej końca meczu tym rosły szanse przyjezdnych, którzy poczynali sobie coraz śmielej. Rezultat mogli zmienić Damian Zbozień, Marcus da Silva, czy wspomniany Piesio. Obaj trenerzy próbowali zmian, ale nie przyniosły one pożądanych efektów. Po pięciu doliczonych minut Szymon Marciniak zagwizdał po raz ostatni i o wszystkim miały rozstrzygnąć rzuty karne.

Jako pierwszy Steinborsa próbował pokonać Mateusz Szwoch, który pojawił w barwach Legii w 58 minucie. Uczynił to skutecznie, ale natychmiast odpowiedział Marcin Warcholak. W drugiej klejce do piłki podszedł Thibault Moulin, który już raz pokonał gdyńskiego golkipera w tym spotkaniu. Tym razem Łotysz skutecznie się zrewanżował Francuzowi i sensacja zawisła w powietrzu, tym bardziej, że swoją szansę wykorzystał Dawid Sołdecki. Kolejne jedenastki pewnie egzekwują Guillerme i Damian Zbozień. Nadal Arka jest o jedno trafienie do przodu, ale po chwili po rękach Steinborsa piłka uderzona przez Macieja Dąbrowskiego znajduje jednak drogę do siatki. Znów remis. Do piłki podchodzi Ruben Jurado. Kładzie Malarza i strzela w sam środek bramki. Aby gra mogła toczyć się dalej musi trafić kapitan Legii, Michał Kopczyński. Nie wytrzymuje jednak presji, uderza źle i Pavels Steinbors zatrzymuje piłkę, by po chwili utonąć w ramionach kolegów. Arka wygrywa i osiąga największy sukces w historii klubu. Obok Pucharu Polski zdobywa również Superpuchar. Szkoda tylko, że celebracja tego sukcesu ma miejsce przy prawie opustoszałych trybunach.

Tadeusz Socha stał się piłkarzem, który zdobył w polskiej klubowej piłce wszystkie możliwe trofea. Ma w swojej kolekcji złoty, srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski, jest także zdobywcą Pucharu, a od dzisiejszego wieczora także i Superpucharu Polski.

Galeria zdjęć z meczu, Foto: arka.gdynia.pl, Agata Konkol

Mecz o Superpuchar Polski: 

Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:1 (1:1), 3:4 (po rzutach karnych)

 

0:1 Pazdan 20'(sam.)

1:1 Moulin 27'

rzuty karne:

1:0 Szwoch

1:1 Warcholak

1:1 Moulin X

1:2 Sołdecki

2:2 Guilherme

2:3 Zbozień

3:3 Dąbrowski

3:4 Jurado

3:4 Kopczyński X

Legia: Malarz - Jędrzejczyk (91' Żyro), Dąbrowski, Pazdan, Hlousek - Kopczyński, Moulin, Guilherme, Hamalainen (66' Sanogo), Nagy (63' Szymański), Niezgoda (58' Szwoch).

Trener: Jacek Magiera

Arka: Steinbors - Zbozień, Marcjanik, Sobieraj, Warcholak, Piesio (84' Socha), Sambea, Marciniak (77' Nalepa), Kun (93' Żebrakowski), da Silva (62' Sołdecki), Siemaszko (66' Jurado).

Trener: Leszek Ojrzyński

Żółte kartki: Pazdan, Szwoch, Jędrzejczyk (Legia) – Sobieraj (Arka)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Ze Stadionu Legii W Warszawie Ziemowit BUJKO,

Foto: www.arka.gdynia.pl, Agata Konkol

Rate this item
(0 votes)
Last modified on czwartek, 13 lipiec 2017 15:17

Leave a comment

Make sure you enter all the required information, indicated by an asterisk (*). HTML code is not allowed.

NAJNOWSZE TWEETY

Polityka gospodarcza w warunkach niepewności https://t.co/qTpeNwdV0C przez @Tweet
Pikieta „Prawa kobiet to prawa człowieka” https://t.co/qKsbrFasEd przez @Tweet
RT @Kukiz15: .@pkukiz: . Nigdy nie zgodzę się na donosicielstwo i żądania "bratniej pomocy" od obcych Państw- czy to w postaci rezolucji cz…
O co Wy na to? https://t.co/NDzvAC2Vzq
Follow Czesław Mikołajew on Twitter

Redakcja poleca

WEZWANIE DO USUNIĘCIA NARUSZENIA PRAWA

"To największa afera finansowa III RP". Wyłudzono nawet 250 mld zł

Sopockie co nieco: Piechotą do mariny?

Apteka dla aptekarza

Implant prącia – nowoczesna metoda leczenia zaburzeń erekcji

Po wyroku w sprawie Parku Rady Europy

W odpowiedzi na słowa wiceministra w Ministerstwie Zdrowia Pana Piotra Gryzy,

Sopockie co nieco: Czyją własnością jest miasto?

WEZWANIE DO USUNIĘCIA NARUSZENIA PRAWA

Teatr jednego aktora na Stadionie Miejskim

Spójnia Gdynia o dwa kroki od awansu!

Wyjazdowe zwycięstwo żużlowców Zdunek Wybrzeża w zaległym meczu!

Please publish modules in offcanvas position.